Przedjubileuszowe smaczki

Co nas czeka z okazji 10. edycji Agro Show w Bednarach? Wszyscy jesteśmy ciekawi, ale organizatorzy skrzętnie ukryli te wieści przed nami. Skoro jednak w przedjubileuszowej edycji uczestniczył sam Elvis Presley, o znanym dziennikarzu motoryzacyjnym Włodzimierzu Zientarskim nie wspominając, to wyobraźcie sobie Państwo, co nas czeka za rok...

Gościnna ziemia gminy Pobiedziska już po raz 7. doskonale zdała egzamin przyjmując przez cztery wrześniowe dni 530 wystawców i ponad 100 tysięcy zwiedzających.

– Nie mamy odwrotu – powiedział podczas uroczystości otwarcia wiceburmistrz gminy Pobiedziska Ireneusz Antkowiak. – Europejskie rolnictwo jest bardzo konkurencyjne i żeby podążać za nowymi trendami, po prostu musimy się uczyć i musimy nowocześnie pracować.

Oddając we władanie nowoczesnych maszyn 100 tys. metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej, organizatorzy wystawy, czyli Zarząd Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych z Torunia - Prezes Aleksandra Gralik oraz Wiceprezesi Renata Arkuszewska, Ludwik Apolinarski, Wiesław Kujawa i Józef Dworakowski, przepiękną pogodę też zaprosili do współpracy.

Smaczków i nowości w tegorocznej edycji było sporo. Właściwie, wszystkiego było więcej niż w roku ubiegłym. Wystawców, maszyn (również tych podczas pokazów pracy w polu), młodzieży ze szkół rolniczych (dla której zwyczajowo zarezerwowany jest piątek), kontrahentów zarówno z Zachodu, jak też i zza Wschodniej granicy, powierzchni wystawienniczej, a nawet kamieni na polach – które specjalnie sprowadzono z Mazur. Nowością był też blok maszyn pokazowych „Nowości”, gdzie na specjalnie wydzielonym polu w godzinach porannych prezentowały się cuda techniki rolniczej sprzedawane od roku na rynku. Rolnicy nie musieli szukać nowego sprzętu na poszczególnych stanowiskach, tylko „na wejście” mogli zapoznać się z maszynami rolniczymi wprowadzanymi od ubiegłorocznej edycji Agro Show.

A propos wystawców, oni również zaangażowali się w podniesienie atrakcyjności imprezy. Maszyn na poszczególnych stoiskach było więcej, sposób prezentacji mile zaskakiwał. Jak inaczej określić możliwość wypróbowania swych sił na symulatorze jazdy traktorem, czy uścisk dłoni Elvisa, który niczym Afrodyta z piany morskiej wyłaniał się z ...kabiny ciągnika?

Logistycznie impreza w Bednarach to wielkie wyzwanie, nie tylko dla organizatorów. Również, a może przede wszystkim wystawcy mieli ręce pełne roboty.

– 20 ciężarówek przywiezionego sprzętu, tydzień pracy, aby wszystko ustawić oraz zaangażowanie pracowników firmy nastawionych tylko na jedno – aby wszystko dobrze wyszło. To na początek – poinformował Tomasz Kaczmarek z Agrotop Kaczmarek. – A podczas trwania wystawy również ciężka praca. Są to targi rolnicze i chociaż jesteśmy firmą ogrodniczo-rolniczą, skupiliśmy się właśnie na takiej ofercie. Wśród rolników zainteresowanie wzbudzają maszyny ciekawe, ale przede wszystkim dobre. Prezentowaliśmy np. duże samojezdne opryskiwacze Caffini, opryskiwacze zaczepiane (również Caffini) oraz maszyny Agrisem, których jesteśmy wyłącznym importerem na teren Polski. Mamy trzech sprzedawców w firmie, sześciu dealerów, dwóch agentów. Według opinii naszych klientów, mocną stroną jest nasz serwis obsługiwany przez dwanaście osób. To, czym możemy się pochwalić, to system kontroli PER WIST. Jest to mój autorki pomysł. Kierownik serwisu wysyła informację o wyjeździe serwisanta do mnie i do biura i z biura jest monitorowany każdy wyjazd serwisowy. Dzwonimy do każdego klienta i zbieramy opinie – jak przebiegało serwisowanie, co przeprowadzono źle, a co dobrze. Każda usługa serwisowa jest kontrolowana, po to by jeszcze bardziej podnosić naszą jakość pracy, a klient był bardziej zadowolony. W tym roku prawdopodobnie osiągniemy pułap sprzedaży 500 maszyn (a kilka tysięcy w historii firmy), stąd tak duża liczba serwisantów i dbałość o podnoszenie poziomu usług – dodał Tomasz Kaczmarek.

Wspomniany Włodzimierz Zientarski stworzył niezapomniany duet z dr. Jackiem Przybyłem podczas prowadzenia pokazów maszyn w pracy. Bywalec światowych salonów motoryzacyjnych, jak sam siebie określił na konferencji podsumowującej wystawę, doznał szoku, widząc tak ogromną ilość nowoczesnej technologii i chyląc czoło przed poziomem wiedzy polskich rolników.

– Pierwszy raz przyjechałem na imprezę związaną z rolnictwem. Wielu z nas, dziennikarzy branży motoryzacyjnej, nie zdaje sobie sprawy, że tutaj dzieje się technologiczna rewolucja – wyznał zachwycony Włodzimierz Zientarski.

Ewa Grabowska