|
Grudzień to czas przygotowań świątecznych, a
także podsumowań mijającego roku i planów na
rok następny. Redakcja Naszej Roli również
miała przemiłą okazję pożegnać ten rok w
miłej świątecznej atmosferze. Na zaproszenie
firmy Bayer CropScience uczestniczyliśmy 18
grudnia w organizowanym co roku w Warszawie, w
Filharmonii Narodowej Wieczorze Kolęd z firmą
Bayer. Muzyka płynąca ze skrzypiec,
wiolonczeli, kontrabasów, kotłów bębnów i
talerzy, fagotów, klarnetów, trąbek i puzonów
oraz harfy przeniosła nas w świat dwóch
XIX-wiecznych utworów: dramatu Henryka Ibsena
pod tytułem „Peer Gynt”, do którego muzykę
skomponował Edvard Hagerup Grieg –
kompozytor, pianista i dyrygent norweski
pochodzenia szkockiego, a także najbardziej
chyba znanego nam wszystkim utworu Piotra
Czajkowskiego „Jezioro łabędzie” Orkiestra
Symfoniczna Filharmonii Narodowej, pod batutą
wyjątkowo ekspresyjnego, młodego dyrygenta
Krzysztofa Urbańskiego, wykonała I Suitę z
muzyki do dramatu „Peer Gynt” oraz suitę z
muzyki do baletu „Jezioro łabędzie”.
Nadzwyczajny koncert składał się z dwóch części.
Bożonarodzeniowe impresje na
fortepian i orkiestrę, w opracowaniu Bernarda
Chmielarza, po mistrzowsku, aczkolwiek z wielką
dawką humoru, wykonał wirtuoz fortepianu i
wyrafinowanego żartu – Waldemar Malicki
(fortepian i prowadzenie koncertu) wraz z
Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Narodowej, również
pod dyrekcją Krzysztofa Urbańskiego. Waldemar
Malicki jest obdarzony niespotykanym poczuciem humoru i zaskakującą inteligencją
w konstruowaniu swoich scenicznych występów,
czego mogliśmy doświadczyć na własnej skórze.
Jego występ był połączeniem wirtuozerii,
humoru oraz wiedzy o muzyce. Wieczór, będący
prawdziwą artystyczną ucztą dla duszy, zakończylismy
wspólnym kolędowaniem i przełamaniem się opłatkiem.
(EG)
Kolędowanie
Nadchodzi
ten jeden, najbardziej zimowy,
choć mroźny i śnieżny, ciepły dzień
grudniowy.
Przez pola, przez lasy, gdzie wiatr śniegiem
miecie,
zbliża się kolęda –
najmilsza na świecie.
Firmament
niebieski przedłuża dnia porę,
chce wpuścić kolędę pod dach przed
wieczorem.
Już słychać janczary –
dzwoneczkowe granie,
to przez polskie drogi suną śpiewne sanie.
Gdy
pierwszą gwiazdeczkę niebo daje w darze,
rozpocząć Wigilię stary zwyczaj każe.
Na stole garść siana pod obrusem białym
świece zapalone i opłatek mały.
Jest
puste nakrycie –
na wędrowca czeka,
może jeszcze zdąży ? –
choć droga daleka.
Do wieczerzy siądzie szczuplejsza rodzina,
bo czas przemijania –
świeca przypomina.
Serce
miłujące matka w dłoniach trzyma,
podaje z opłatkiem dla każdego syna.
Dla wszystkich najbliższych, zebranych przy
stole
wystarczy miłości, która w sercu płonie.
Wzruszenia
to chwile, ręce w krąg splecione,
osoby najdroższe, myśli zespolone.
Życzenia wzajemne, siła pojednania,
pokój nam dziś niesie narodzenie Pana.
Przybiera
na sile swiąteczne śpiewanie,
lulaj że mi lulaj leżący na sianie.
Choinka podnosi nastrój jak legenda,
przez cały świat płynie Kolęda, Kolęda.
(Krystyna
Kunigiel-Jabłońska)
|